Wędrowanie

Wielka, egzotyczna zabawa

Posted by: Lidia on: 7 lipiec 2009

Rozgrzane, falujące powietrze. Doskonale niebieskie niebo. Zapach – czego? – trawy? lata?
Czujecie?
Potraficie to opisać?

Ja nie. Ale Kiran Desai – tak.

Ach, jak ona cudnie pisze! Czaruje. Sprawia, że czuję szorstkość kory, słodycz owocu mango, zapach ziół… i lepkość kurzu.

Ciepło muskało mu policzek niczym pysk zwierzęcia i – gdy stukot jego serce się uciszył – usłyszał wokół delikatne trzaski i szmery roślin, wydzielających pod wpływem ciepła swoje różnorodne wonie. Jak pięknie tu było – dokładnie tak, jak być powinno. Ten sad odpowiadał temu, co sobie wyobrażał przez całe swoje życie: miriady cudownych, słodko-gorzkich, okrytych zieloną skórką kul, porastających wzgórze, gdzie było pod dostatkiem drzew, aby nasycić wzrok, i pod dostatkiem owoców, aby napełnić powietrze zapachem. Liście były o jeden ton ciemniejsze niż owoce, a jasny brąz kory odsłaniał, łuszcząc się, mleczną bladość, tak gładką i delikatną, że dreszcz przenikał palce przy dotknięciu. Drzewa nie były ani tak wielkie, ani tak gęsto porośnięte liśćmi, ani na tyle stłoczone, aby przesłonić niebo, które przeświecało, czyste, poprzez gałęzie. Przed jego oczyma baraszkowało, polatując, stadko papug, jaskrawozielonych niczym klejnoty, skrzeczących i popiskujących, w szampańskich humorach. Ten widok wypełnił cały jego umysł i Sampath zastanawiał się, czy kiedykolwiek będzie miał go dosyć.

Oto, czego doświadczył bohater Zadymy w dzikim sadzie, Sampath – jedyny syn swoich rodziców, zdecydowanie małomówny, wiecznie zamyślony i ogólnie nieudany – gdy wszedł na drzewo. Dlaczego wszedł? Aaa, bo ci ludzie tacy nieznośni…

Słusznie zauważono, że powieść Kiran Desai jest jak wielka, egzotyczna zabawa. Choć pojawiają się w niej tematy jak najbardziej poważne, to potraktowano je z taką lekkością i dowcipem, że książką jest lekturą zdecydowanie przyjemną – wspaniała rzecz na upalne, lipcowe popołudnia.

A Indie? Indie to taki kraj, o którym opowiada się baśnie.

(Kiran Desai, Zadyma w dzikim sadzie, przeł. M. Dobrowolska, Wydawnictwo Znak, Kraków 2008)

1 odpowiedź do "Wielka, egzotyczna zabawa"

Wspaniale się przy niej bawiłam, uśmiechałam do siebie, delektowalam i smakowalam.. Fantastyczna, błyskotliwa i elegancka.

Dodaj komentarz