Kiwaj się, ruszaj się, ruszaj. Tylko tak mu umkniesz. (…)
Więc ruszaj się, kiwaj, kołysz, idź, biegnij, uciekaj, gdy tylko się zapomnisz i staniesz, pochwycą cię jego wielkie ręce, zamienią cię w kukiełkę, owieje cię jego oddech, cuchnący dymem i spalinami, i wielkimi śmietniskami za miastem. On zamieni twoją barwną duszę w małą płaską duszyczkę, wyciętą z papieru, z gazety, i będzie ci groził ogniem, chorobą i wojną, będzie cię straszył, aż stracisz spokój i przestaniesz spać. Oznaczy cię i wpisze w swoje rejestry, da ci dokument tego upadku. Zajmie ci myśli nieważnymi rzeczami, co kupić, a co sprzedać, gdzie taniej, a gdzie drożej. Będziesz się odtąd martwić drobiazgami – ceną benzyny i jak ona wpłynie na spłatę kredytu.
- Olga Tokarczuk, Bieguni
Zatrucie obdarowało mnie L4, zamknęło w domu, pokrzyżowało mnóstwo planów, ale sprawiło, że doczytałam Biegunów Tokarczuk (lepszy epitet niż wspaniała nie przychodzi mi do głowy, ale ja po prostu bardzo lubią Tokarczuk z tą jej lojalnością wobec kakofonii i dysonansu naszego doświadczania świata, wobec niemożliwości jego ujednolicenia, wobec jego chaosu). Bieguni szturchnęli mnie – i znowu zaczęłam rozmyślać, gdzie by tu w przyszłym roku wybrać się na wyprawę. Chorwacja? Grecja? Toskania? Najlepiej jeszcze dalej, gdzie Unia Europejska nie sięga… I jeszcze, jeszcze przypomniałam sobie, jak kiedyś marzyło mi się, że omnia mea mecum porto, wszystko co mam, noszę ze sobą, ale tak dosłownie, wszystko co posiadam, mieści się w tobołek, plecak, walizkę, mogę się bez trudu przenieść gdziekolwiek indziej. Niestety, pożądanie książek zwyciężyło i teraz każda przeprowadzka jawi się jako wielki kłopot, nawet ta do budującego się domu, w którym książki będą miały własny pokój. O dalekiej wyprawie nie wspominając – bo co wtedy pocznie kot?
Kto się zatrzyma – skamienieje, kto przystanie, zostanie przyszpilony jak owad, jego serce przebije drewniana igła, jego ręce i stopy będą przedziurawione i przybite do progu i powały.
- O.T., B.
(Olga Tokarczuk, Bieguni, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007)







Listopad 10th, 2009 at 12:41
książki lubia miec swój pokój