Ile książek czytam rocznie? Pewnie około trzydziestu, może trzydziestu pięciu (kiedyś liczyłam). W takiej sytuacji pięćdziesiąt dwie książki w rok – jedna na tydzień – jawi się jako dużo, ale nie kosmicznie dużo.
A ten rok zaczęłam bardzo dobrze – cztery książki w miesiąc.
Dziś odkryłam (Blip rulez), że w sieci trwa akcja 52 książki. Szybko sobie przekalkulowałam: pięćdziesiąt dwie książki w rok to dużo, ale nie kosmicznie dużo… Czytanie “na ilość” nie ma najmniejszego sensu, ale z drugiej strony akcja taka to dobra motywacja do regularnej lektury.
To ja oficjalnie informuję, że się się podłączam. Jeśli do pięćdziesięciu dwóch książek nie dobiję, to nie dobiję, ale zobaczymy, jak bardzo się zbliżę. O!
Wszak i tak zaczęłam już tegoroczne lektury spisywać.







Luty 1st, 2010 at 23:28
Cieszę się, że się dołączyłaś. Trzymam kciuki!
Luty 2nd, 2010 at 0:10
Kolejna osoba dołącza do akcji. rewelacja :) Powodzenia, zapraszam na http://www.facebook.com/reqs.php#/group.php?gid=303249212138&ref=mf
Marzec 12th, 2010 at 11:47
Świetna akcja!
Styczeń 1st, 2011 at 23:59
52 książki?…
Jak może część z was pamięta, na przełomie stycznia i lutego ubiegełgo roku przez tzw. blogosferę przemknęła akcja 52 książki. Inicjatywa ta spotkała się z raczej pozytywnym przyjęciem, chociaż nie obyło się bez kont[...]…