Dawno, dawno temu Borys i ja spacerowaliśmy po ulicy Jurišicia. Było wczesne i bardzo zimne przedpołudnie. W okolicach numeru trzy Borys padł przede mną na kolana i stwierdził: Przecież ty masz najpiękniejsze zielone oczy na świecie! Dałam się złapać na komplement, a on na silikonowe półtwarde oddychające soczewki.
- Rujana Jeger, Darkroom
Cała książeczka (zaledwie 155 stron) jest niczym x wpisów z (uwaga, dobrze napisanego!) bloga: anegdotki, wspomnienia z dzieciństwa, listy, refleksje, opowieści zasłyszane…
Niby nic nadzwyczajnego, niby…
…napisać taką książkę jest w stanie każdy, komu nieobce jest notowanie zdarzeń, zapisywanie otrzymanych maili i listów oraz dobra pamięć kodująca drobne epizody z przeszłości.
- Jarosław Czechowicz, Krytycznym okiem…
A jednak podoba mi się!
Zresztą, opisanie fragmentu życia, czyjegokolwiek życia, to sztuka niełatwa. Chyba?
Oczywiście, do mych pozytywnych odczuć niemało przyczynił się fakt, że autorka to Chorwatka. Przesadą byłoby powiedzieć, że Jugosławia jest bohaterką tej powieści, ale odgrywa niemałą rolę – jako kraj lat dziecinnych narratorki.
A Bałkany są tym, w czym – nie wiedzieć czemu – tygryski znajdują upodobanie.
(Rujana Jeger, Darkroom, przeł. D.J. Ćirlić, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2004)






