Archiwa tagu: wiosna

23 kwietnia

Kwiaty wpadają za dekolty.
Torby leżą na środkach skrzyżowań.
Cebulowy chleb smakuje akademikiem.

Trafiam na taki blog i przypominam sobie bajeczny film o Amelii P.
Faith, Hope & Fury nie jest płytą, która powala na kolana, ale miło jej się słucha w pracy.

Poczytałabym Gaimana. Albo chociaż Rowling.
Gdzie mój kubeczek z wiewiórką jest?


Jakie to szczęście

Dużo piszę, mało czytam.
Mam wrażenie, że kończą mi się myśli zdania słowa sylaby.
Tak to jest, jak się zarabia na życie pisaniem? (No, zarabia to mocno powiedziane, pisaniem również, niemniej.)

Nie mogę się doczekać tego majowego wesoło w czubie i w piętach. Póki co, mam krótkie włosy(!), nowe trampki i t-shirt z Garfieldem. Do pracy chadzam na piechotę, ponad godzinę dziennie codziennie, cieszę się na zrzucenie kilku kilogramów, słucham podcastów i audiobooków*, i wdycham wiosnę (no, jeśli udaje mi się wyniuchać ją wśród tych spalin).

Za kilka dni Światowy Dzień Książki – i nowe nabytki w biblioteczce.
A za dni kilkanaście krótki długi majowy weekend – i góry.

Jakie to szczęście, że krew jest czerwona, czy jakoś tak.

* Czy szanowni czytający mają jakieś namiary na audiobooki francusko- bądź rosyjskojęzyczne? Wprawdzie to w angielskim niezbędne są mi postępy, lecz ileż można tego słuchać? Wymięknę po trzech dniach. ;) Wdzięczna byłabym za wskazówki jakiekolwiek, bo w Zatoczce Piratów tylko english i english…


A w maju

A w maju jedziemy do Edynburga.


(fotka z: Edinburgh Daily Photo)

Wiosna – nie ma już żadnych wątpliwości. No, może jest taka jedna, malutka: czy to aby na pewno wiosna? czy to nie lato przypadkiem?
Tak czy owak, czas pomyśleć o jakiejś wyprawie.

Zanim napisano, uczyniono. I na pomyśleniu o się nie skończyło! K., natchniony opowieścią kolegi, poszperał i wyszperał – tanie bilety lotnicze do Edynburga właśnie.

Bilety kupione. Lecimy na trzy dni. Pod koniec maja.
I nie mamy gdzie spać!

Szukanie noclegów via sieć zakończyło się porażką – nigdzie nie ma już miejsc (jak to, swoją drogą, możliwe?). Ale Internet jest wielki i niezbadany, i perełek pełny – takich jak serwis CouchSurfing. Zarejestrowaliśmy się więc. Teraz polujemy na dobrą duszę z wolną kanapą.
Jeśli nam się uda, będziemy mieli o czym opowiadać. Jeśli nie, również – nocowanie na dworcu musi być fascynującym przeżyciem. ;)


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.