Znowu och i ach

Być może jestem mniej tolerancyjna / wyrozumiała / … (nieodpowiednie skreślić, odpowiedniejsze wpisać), niż mi się wydaje (niż chciałabym), skoro odczuwam coś w rodzaju współczucia (żeby nie powiedzieć: litości) wobec ludzi, którzy dzień w dzień oddają telewizji kilka godzin ze swego życia, niepotrzebnie ograniczają swoje możliwości z powodu niewykorzystywania komputera (internetu) na co dzień, zubażają swój żywot poprzez nieczytanie książek… lub odrzucają wszystko, co jest przypisane do gatunku „fantastyka”.

Bo fantastyka – ta dobra fantastyka – to nic innego jak filozofia, ale w ciekawszym (i strawniejszym?) wydaniu.

Oto kolejna powieść fantastyczna – cytowany w poprzedniej notce Stan wyczerpania Grega Egana – wprawiła mnie w zachwyt. Akcja toczy się w świecie XXII wieku, w którym króluje biotechnologia, dziennikarze swój sprzęt mają zamontowany w trzewiach, a fizycy teoretycy są już blisko sformułowania Teorii Wszystkiego. Ale akcja owa to tylko pretekst do zastanowienia się, co to znaczy, że coś jest „ludzkie”, czy takie pojęcia jak „dusza”, „religia”, „miłość” nie są jedynie ogłupiaczami, co by było, gdyby człowiek zrozumiał działanie całego wszechświata i miliona innych ważnych rzeczy.

I więcej nie napiszę; co najwyżej polecę tę recenzję Dukaja*.

* Mam też więcej autorytetów, niż mi się wydaje (niż chciałabym), bo sięgnę po każdego autora, którego Dukaj poleci.

Reklamy

2 responses to “Znowu och i ach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: