Tag Archives: nk

Nie spoczniemy, nim zrozumiemy!

Nie macie konta na naszej-klasie? Oj, wiele tracicie…

Jam jest z tych, co naszą-klasę używają i lubią. Owszem, wolę Facebook, ale niestety, większość moich znajomych nie wie, że Facebook jest fajniejszy, więc NK wciąż jest dla mnie przydatna.
Czy jest mi niezbędna, to inna sprawa. Ale czy przekonywanie siebie, że jestem lepsza od innych, jest warte tego, żeby rezygnować z oglądania ślubnych fotografii Mateusza, zdjęć córeczki Moniki i fotek Asi z wakacji (itede itepe itede)? Eee, chyba nie. Szczególnie, że mało które zdjęcie wzbudza we mnie ukłucia zazdrości – nie robię na mnie wrażenia Egipty, większy pociąg czuję do byłej Jugosławii.
A lubię naszą-klasę, bo ogólnie lubię internet.

Bonusowo, od niedawna NK dostarcza mi niemałej zagwozdki. Cóż, rozumiem, że można odczuwać niechęć do wszystkiego co nowe, że w tłumie się głupieje, że użytkownicy serwisów społecznościowych mają zamiłowanie do krytyki tychże przy traktowaniu ich jak swojej własności, ale… oto ludzie, co do których co najmniej przyzwoitej inteligencji jestem przekonana, wklejają na nieszczęsnego Śledzika (funkcjonalność potrzebna i… ładna, i o pomysłowej nazwie!) takie cuda:

KONIEC ŚLEDZIKA !!! ZESPÓŁ NASZA KLASA SP.Z O.O. ul. Gen. J. Bema 2 50-265 Wrocław INFORMUJEMY WSZYSTKICH UŻYTKOWNIKÓW, ŻE NALEŻY W CIĄGU 24 h WKLEIĆ TEN TEKST NA ‚SWOJEGO ŚLEDZIKA’, ABY SIĘ GO POZBYC, W INNYM WYPADKU ŚLEDZIK POZOSTANIE W WASZYCH PROFILACH

Administrator: Jeśli nie chcesz mieć śledzika wklej to do swojego śledzia a po 15 min śledzik zostanie automatycznie wyłączony. Pozdrawiam Administrator NK

KONIEC ŚLEDZIKA!! Informujemy wszystkich użytkowników, że należy w ciągu 20 minut wkleić ten tekst na swojego Śledzika, aby się go pozbyć, w innnym wypadku Śledzik pozostanie w Waszych profilach! Skomentuj 250 KONIEC ŚLEDZIKA!!

Zbiorowy atak kretynizmu? Czasowe zakłócenia procesu myślenia? No kurde nie rozumiem.
Ale nie spocznę, nim zrozumiem!
Wszak obejrzałam już tyle odcinków Dr House’a, że nie mogłabym zostawić czegoś niezrozumiałego.
(A już Kant pisał: rozwiązywanie łamigłówek jest przyjemniejsze niż cokolwiek innego!)

Reklamy

Notatka

Mam koleżankę.
Koleżanka kiedyś mieszkała blisko mnie, teraz mieszka daleko (zresztą, jak większość moich koleżanek), ale od czego jest GG. W godzinach pracy obie jesteśmy dostępne. ;)

Koleżanka jest miła, uczynna i życzliwa, posiada też wiele innych zalet, ale nikt nie jest idealny. Żeby więc nie było tak różowo, koleżanka ma wady. Wad sztuki dwie.
Po pierwsze, koleżanka ma zwyczaj opowiadania wszystkim o najdrobniejszych szczegółach ze swego żywota. Innymi słowy: zamiast, jak normalny człowiek, pisać bloga, którego można czytać, kiedy ma się na to ochotę, gdy tylko nadarzy jej się okazja, męczy swoich znajomych opowieściami o pierdołach.
Po drugie, koleżanka za każdym razem, gdy się paruje – a wieść życia singla, na dłuższą metę, nie potrafi – planuje wspólny żywot ze swym partnerem na x lat naprzód, łącznie z dokładnym terminem ślubu, miejscem zamieszkania i imionami dzieci.
Każda z wad oddzielnie jest do zniesienia, ale razem tworzą zestaw dość ciężkostrawny. Szczególnie wtedy, gdy koleżanka jest tuż po rozstaniu z kolejnym mężczyzną swojego życia.

Akurat w tej chwili jest, ale właściwie nie o tym miałam pisać.
Miałam pisać o Naszej-klasie.

Należę do tych (nielicznych?), którzy z Naszej-klasy wciąż korzystają, choć właściwie ograniczam się już wyłącznie do oglądania zdjęć swoich znajomych (jak już zostało wspomniane, większość z nich mam daleko); gdyby jednak zechcieli przerzucić się na fotoblogi, bez żalu zarzuciłabym zwyczaj prawie codziennego odwiedzania NK. Konta nie skasowałabym, bo nie kasuję kont (nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się przydać) – ale nie mogę nie zauważyć, że coraz więcej ludzi bezlitośnie usuwa swoje profile.
Jak myślicie, dlaczego? Bo znudził im się serwis? Odnaleźli już swoich znajomych i teraz spotykają się z nimi w realu?
Zdarza się inny powód – i dlatego opowiedziałam o swojej koleżance.

Jako że koleżanka każdego kolejnego partnera stawia w centrum swego życia, ma to odzwierciedlenie na jej profilu na Naszej-klasie: zdjęciach z lubym, komcie od lubego, komcie od niej w profilu lubego, komcie od innych o niej i lubym… Nic więc dziwnego, że rozstawszy się, skasowała konto.
Kiedyś wystarczyło spalić wspólne fotografie, teraz zabawa jest trochę bardziej skomplikowana.

Rozstanie z partnerem jako powód usunięcia konta z serwisu społecznościowego – tylko nie piszcie, że wpadlibyście na to! Mnie nie przyszłoby to do głowy, gdyby nie wczorajsza rozmowa z koleżanką. I jako żem zaskoczona, ku swej pamięci to notuję.