Tag Archives: pociąg

W niedzielę

Wcześnie rano w niedzielę pociągami nie jeździ prawie nikt.
Konduktorzy przepraszają, że sprawdzają bilety.
Dworce wyglądają sympatycznie, malowniczo.

Koło dziewiątej wreszcie zasypiam.
Każdy postój mnie budzi, lecz po chwili śpię znowu.
W końcu sama już nie wiem, co jest jawą, co snem.

Może śni mi się pociąg?
A ja wciąż jestem w Krakowie.
Lub nigdy tam nie byłam, a wszystko, co z nim związane, przyśniło mi się tylko.

Banał.
Ale przestraszyłam się naprawdę.
(Coś podobnego już mi się kiedyś zdarzyło.)

A potem zaczęłam czytać Kereta
Lecz o tym w kolejnej notce.

Reklamy